Zapomniane przynęty

Oczywiście nie wszystkie z tych przynęt które opisuje są całkowicie zapomniane, ale w każdym stopniu już coraz rzadziej widzi się wędkarzy łowiących na te przynęty.

Wcale nie tak dawno temu, niektóre z przynęt poniżej opisanych łowiły ryby, jakie dziś niekiedy ciężko złowić choćby ma najdroższą kulkę proteinową. Wiele z nich odeszła już w zapomnienie, ale wraz są skuteczne. Dzisiaj przypomnę o takich przynętach jak Makaron, ziemniaki, łubin, Śliwki Mirabelki.

Łubin – Stosunkowo dość tania przynęta, która nadaje się do użycia tuż po ugotowaniu, możemy stosować ją do nęcenia jak i prosto na haczyk. Na łubin z łatwością powinniśmy dobrać się do karpia, ale na pewno na naszym haczyku nie zabraknie mniejszych mieszkańców naszych wód, takich jak płotka czy leszcz.

Źródło: https://splawikigrunt.pl/forum/index.php?topic=3472.0

Makaron – Każdy z nas chociaż raz jadł sam makaron po ugotowaniu, bez sosu wcale nie jest taki zły ! Tak samo uważają nasze rodzime gatunki ryb, jak chociażby karp czy amur, ale również należy się spodziewać, że na haczyku mogą zameldować się takie ryby jak lin, karaś, płoć, leszcz czy wzdręga. Makaronu możemy również użyć, jako przynęty selektywnej, wystarczy kupić troszkę większe muszelki czy pióra – tylko pamiętajcie, należy w pierwszej kolejności ugotować makaron.

Ziemniaki – Zanim kulki proteinowe zaczęły stanowić przynętę numer jeden na karpia, to właśnie ziemniak królował na haczykach w trakcie zasiadek. Niestety kulka proteinowa wygryzła praktycznie całkowicie z pamięci wędkarzy nie tylko ziemniaka ale większość przynęt dziś opisywanych. Ten jakże popularny kartofel jest bardzo prosty w przygotowaniu – wystarczy go ugotować, tylko uwaga, nie może być gotowany za długo jak do niedzielnego obiadu, bo najzwyczajniej w świecie będzie wam spadał z haczyka, jeśli chcecie nim nęcić, nie ma to większego znaczenia czy ziemniak będzie bardziej rozpadający czy mniej.

źródło: https://facet.wp.pl/kluchy-stara-wedkarska-przyneta-6002896576480385a

Śliwki Mirabelki – Uważam, że wciąż jest to jedna z dominujących przynęt na amura, walcząca jak równy z równym z chociażby kulkami proteinowymi. Nie jest to przynęta całkowicie zapomniana, bo dużo osób stosuje ją do dziś i nie jest problemem spotkać ją na łowiskach, najlepiej w takim przypadku sprawdzą się śliwki wydrylowane z pestek, aby w całości mogły zostać strawione przez rybę. W tym przypadku mamy cechę wspólną z kulkami proteinowymi, mianowicie możemy dobrać kolor śliwki pod własne preferencje- śliwki mirabelki występują w kolorze czerwonym i żółtym.

źródło: https://radioklinika.pl/mirabelka-zapomniany-rarytas-naszych-babc/

Podsumowując, niech te zapomniane przynęty będą waszymi asami w rękawie, nie bójcie się eksperymentować i jedną wędkę na amura zamiast na kulki postawić na śliwki. Bawcie się tymi przynętami i rotujcie nimi tak jak wam się podoba – byle by zawsze było to bezpieczne dla naszych kochanych ryb, abyśmy dalej mogli cieszyć się medalowymi okazami, jak i tymi najmniejszymi, bo przecież każda ryba cieszy !